Podnośniki, rusztowania czy alpiniści? Wiemy, która metoda mycia elewacji jest najlepsza
21. 5. 2020
Nasi klienci coraz częściej zaskakują nas różnymi konkurencyjnymi ofertami z niższymi cenami za ten sam rodzaj usług, które oferujemy. Zdecydowaliśmy się więc poświęcić temu zjawisku artykuł, aby na podstawie naszych doświadczeń wyjaśnić Państwu, jakie zalety mają różne rodzaje techniki podnośnikowej czy wykorzystanie alpinistów, a z jakimi niekorzystnymi, a często wręcz niebezpiecznymi praktykami można się dziś powszechnie spotkać na rynku.
1) Znane z ulicy: rusztowania ramowe
Jeszcze do niedawna rusztowania ramowe były stosowane przy niemal wszystkich pracach budowlanych związanych z konserwacją elewacji. I nie ma się co dziwić. Dzięki nim pracownicy mają dobry dostęp do wszystkich części powierzchni bloku, więc nic ich nie ogranicza, a praca idzie szybko. Dopóki nie dojdziemy do ekonomicznej strony utrzymania budynku, rusztowania ramowe mogą wydawać się jedynym słusznym wyborem także w przypadku czyszczenia elewacji. Jednak postawienie tego typu konstrukcji nie jest tanią sprawą. Często opłaca się to dopiero przy bardziej skomplikowanych pracach, takich jak samo ocieplanie fasady. W przypadku czyszczenia elewacji rusztowanie ramowe jest niekorzystne nie tylko pod względem finansowym (koszt jego postawienia często dorównuje kosztowi samej konserwacji), ale także czasowym. Rusztowania muszą być również kotwione w kilku miejscach, co zawsze narusza strukturę już ocieplonej ściany. Firmy najczęściej naprawiają te ubytki, po prostu wypełniając dziury pianką i zamalowując je farbą.
2) A może ławki wiszące?
Być może spotkali się Państwo również z ławkami wiszącymi (platformami). Choć mogą wydawać się bezproblemowe, są one ponownie zaprojektowane do bardziej złożonych prac, jak docieplenia. Ich największą wadą jest to, że pracuje się na nich pionowo. Podczas pracy powstają pasy, które często zasychają, a przy malowaniu bardzo trudno jest zachować ciągłość powłoki w miejscu ich łączenia. Z ekonomicznego punktu widzenia ponownie niewiele Państwo zyskają – oprócz czasochłonnej instalacji, wzrasta koszt wynajmu oraz badań dozorowych (UDT), które pokrywa klient.
“Nasza firma rzadko korzysta z tej techniki, tylko w przypadkach, gdy nie ma innej możliwości dostania się do elewacji budynku,” wyjaśnia Marek Volejníček z Umyjemto. Najczęściej zdarza się to np. przy budynkach z garażami w przyziemiu, które uniemożliwiają wjazd klasycznego podnośnika.
3) Podziwiani alpiniści
O najmniej delikatny system mycia elewacji, a jeszcze gorszy w przypadku malowania, dbają w naszych miastach tak podziwiani alpiniści. Przed czyszczeniem elewacji muszą najpierw zakotwiczyć się gdzieś na dachu, gdzie przy okazji mogą uszkodzić hydroizolację, a następnie zaczynają zjeżdżać w dół po fasadzie. Nie mają dużej stabilizacji, ponieważ wiszą na dwóch pionowo spuszczonych linach, trzymając w ręku pistolet myjki ciśnieniowej. W momencie uruchomienia myjki, siła odrzutu sprawia, że zaczynają przesuwać się od lewej do prawej, a przy tym asekurują się nogami. W efekcie po prostu kopią w elewację, depczą po parapetach i obijają się o okna. Biorąc pod uwagę, że przy myciu muszą powtórzyć to co najmniej dwa razy (mycie i gruntowanie), a przy malowaniu cztery razy (mycie, gruntowanie, pierwsza warstwa, druga warstwa), łatwo sobie wyobrazić, jak po ich “interwencji” wyglądają fasada, parapety i okna.
Wydaje się, że największą bronią alpinistów jest ich niska cena, ale po powyższych doświadczeniach staje się jasne, że dla inwestora jest to całkowicie nieopłacalne. Najgorsze jest to, że te uszkodzenia na wysokości nie są widoczne na pierwszy rzut oka i ujawniają się dopiero z czasem.
Alpiniści nie są też w stanie efektywnie wyczyścić elewacji. Choć zjeżdżają w dół, to myjąc od lewej do prawej, nie mogą oddziaływać ciśnieniem wody na powierzchnię wystarczająco równomiernie. Często zostają po nich niedomyte lub przeciwnie – zbyt mocno wytarte miejsca. W kwestii malowania jest jeszcze gorzej – przez cały czas depczą po pomalowanej lub zagruntowanej powierzchni, permanentnie naruszając i ścierając powłokę.
4) A co oferują podnośniki koszowe, teleskopowe lub przegubowe?
Ponieważ metoda ta jest całkowicie bezdotykowa, wykorzystanie podnośników koszowych, teleskopowych lub przegubowych jest niezwykle delikatne dla powierzchni elewacji oraz dachu. Każdy pracownik może podjechać dokładnie tam, gdzie potrzebuje. “Nawet alpiniści w naszym zespole są zachwyceni jakością wykonania mycia czy malowania z kosza. Za pomocą podnośników realizujemy dziś 99% zleceń.” dodaje Marek Volejníček.

Bezdotykowa aplikacja i czyszczenie elewacji – Profesjonalista z Umyjemto myje zabrudzoną elewację przy użyciu podnośnika koszowego.
Napisz do nas
Brudna = niezdrowa elewacja

Czy wiedzieliście, że brudna elewacja zagraża waszemu zdrowiu?
Kto już skorzystał z naszych usług?
Obejrzyjcie mycie elewacji w praktyce

